Skończ wreszcie szukać najtańszego kredytu mieszkaniowego! Skorzystaj z pomocy doradców!


Za oknem robi się coraz chłodniej, a kalendarz przypomina nam, że nieuchronnie zbliża się zima. Jest to szczególnie uciążliwe dla osób, które są w trakcie budowy domu czy innej nieruchomości. Rynek budowlany zazwyczaj zimą zamiera. Warto jednak wiedzieć co możemy w tym czasie zrobić.

Jeszcze do niedawna nadejście tej pory roku oznaczało wstrzymanie prac na budowach – rynek budowlany zimą zamierał. Jednak dzięki postępowi technologicznemu nawet przy niskich temperaturach można dalej prowadzić prace budowlane. – mówi Robert Skulimowski z firmy Wellmade. Aby jednak było to możliwe, trzeba pamiętać o kilku warunkach.Większość materiałów budowlanych wymaga w trakcie używania odpowiednich temperatur, które zazwyczaj wynoszą od + 5ºC do +25ºC. Przestrzegając jednak pewnych ściśle określonych zasad można niektóre czynności wykonywać przy znacznie niższych temperaturach. Budowlańcy starają się pracować także zimą, jednak większość prac takich jak betonowanie, wiążą się z wykorzystaniem wody. Dlatego ich wykonywanie możliwe jedynie przy temperaturach do -5ºC. Ogrzewając pomieszczenie np. piecykiem węglowym można bez problemu wykonywać wszystkie niezbędne prace budowlane związane na przykład z tynkowaniem czy kładzeniem kafli. Jest to sytuacja najkorzystniejsza, dlatego starajmy się przed zimą ukończyć budowę budynku, tak aby został nam tylko ten ostatni etap – mówi Adam Zając z firmy budowlanej J&A. Zatem, jeśli nie chcemy marnować czasu w czasie zimowych miesięcy, dowiedzmy się, które prace możemy zrealizować, a z którymi lepiej będzie poczekać do wiosny.

Rynek budowlany zimą – co robić, a czego lepiej nie

Prace prowadzone na budowie zimą to nie łatwa sprawa. Każdy błąd może później stać się naszą zmorą i utrapieniem. Jednak ta pora roku wcale nie oznacza, że musimy siedzieć z założonymi rękami. Jeśli wierzymy we własne siły oraz w ekipę, która stawia nasz dom – nie ma na co czekać.

rynek budowlany zimą

fot. Well Made

Jedne z pierwszych czynności, które wykonuje się na budowie, to prace ziemne. Z zasady nie prowadzi się ich w zimie, ponieważ w czasie mrozów gleba twardnieje, przez co wykonanie wykopów pod fundamenty staje się niemożliwe. Tego problemu nie da się niestety ominąć, nie pomoże nawet dobra koparka. Jeśli natomiast wykop został już ukończony, nie powinien zostawać odkryty przy zimowych, niskich temperaturach. Pod wpływem mrozu struktura gruntu na dnie ulega zniszczeniu, co może stanowić nie lada kłopot. Jeśli jesteśmy zatem na etapie prac ziemnych, musimy wstrzymać budowę, gdy nadejdą pierwsze mrozy. Jedyne co można zrobić to zabezpieczyć rezultaty dotychczasowych prac, aby nie uległy uszkodzeniu.

rynek budowlany

fot. Well Made

Kolejny etap związany jest z pracami elewacyjnymi. Tu sytuacja wygląda już trochę inaczej. Zazwyczaj przy niskich temperaturach klej do styropianu nie chce trzymać, a siatki wiąże bardzo powoli. Teoretycznie należałoby wtedy zaprzestać wszelkich prac i poczekać na nadejście wiosny, jednak co zrobić, gdy bardzo się nam śpieszy, czas goni? Obecnie, przy najnowszych osiągnięciach technologicznych możemy dalej prowadzić ten rodzaj prac, jednak należy pamiętać, że zostawienie styropianu, którym już okleiliśmy ścianę, grozi jego zżółknięciem oraz kruchością po kilku miesiącach. Dlatego warto, przed nałożeniem warstwy zbrojącej na wiosnę, przeszlifować go papierem ściernym. Większy kłopot będziemy mieli jednak z wełną mineralną, której nie wolno zostawić odsłoniętej podczas zimy, ponieważ namoczona może utracić swoje właściwości izolacyjne. Korzystnym rozwiązaniem w tej sytuacji będzie zatem nałożenie na tego typu materiał warstwy zbrojącej z siatki zatopionej w zaprawie klejącej. Dzięki temu unikniemy niepotrzebnych szkód. Jeśli jednak pogoda nam sprzyja, a temperatura nie jest aż tak niska, możemy do mocowania płyt styropianowych oraz wykonania warstwy zbrojącej użyć zaprawy cementowej w wersji zimowej. Umożliwia ona prace elewacyjne, gdy temperatura na zewnątrz nie jest niższa niż 0ºC, w trakcie ich prowadzenia, oraz nie niższa niż –5ºC po 8 godzinach od ich zakończenia.

Najprościej jest w przypadku, gdy prowadzimy prace we wnętrzu budynku. Jeżeli dom jest w stanie surowym zamkniętym i możliwe jest uruchomienie wewnątrz ogrzewania, możemy w nim murować, kłaść tynk, gładzie czy płytki. Gdy takie warunki zostają spełnione prowadzenie czynności budowlanych jest możliwe niezależnie od pory roku. Ważne jest jednak, aby temperatura nie spadała gwałtownie, ponieważ może to zatrzymać i uniemożliwić proces twardnienia zapraw. Zatem pamiętajmy o używaniu centralnego ogrzewania, a w przypadku gdy nie jest to jeszcze możliwe – specjalnych nagrzewnic czy przenośnych piecyków węglowych, odprowadzających spaliny na zewnątrz. Sprawdźmy od razu, czy dysponujemy już odpowiednią wentylacją, która będzie odprowadzać wilgoć z budynku. Podczas wykonywania takich prac jak tynkowanie, wilgotność powietrza nie powinna przekraczać 70%.

Jak sprawdzić czy materiał przetrwał zimę?

Po długich zimowych miesiącach, gdy znowu przystąpimy do intensywnych prac, warto dokonać przeglądu materiałów, które były wystawione na szkodliwe działanie mrozów oraz śniegu.

W przypadku materiałów płynnych niepokój może wzbudzić zmiana ich struktury, a mianowicie pojawienie się grudek oraz kłaczków. Natomiast zaprawy suche nie powinny być zbrylone. Jeśli nie jesteśmy pewni warunków przechowania, możemy dokonać małej próby na niewielkiej powierzchni – radzi Robert Skulimowski z firmy Wellmade. Gdy nadal mamy wątpliwości co do stanu materiałów, warto skonsultować się z doradcą technicznym lub wykonawcą.

Rynek budowlany nie musi zimą zamierać, jednak wszystko zależy od tego, na jakim etapie prac jesteśmy, od goniącego nas czasu oraz od ryzyka, które chcemy podjąć. Ten ostatni czynnik jest jednak niewielki, a wszystko dzięki ogromnemu postępowi technologicznemu, który rozgrywa się wciąż na naszych oczach.

Warto przeczytać też:

77 błędów - jak uniknąć pomyłek podczas kupowania nieruchomości

Najem - zasady opodatkowania przychodów z wynajmu 2010

2 Komentarze do “Rynek budowlany zimą – do kiedy stawiać dom”

  1. Tomasz pisze:

    Sam jestem na etapie poszukiwania wykonawców. Dzięki za tekst rozwiał on wiele wątpliwości, lekko tez namieszał ale poszerzył horyzont spojrzenia na tę sprawę.

  2. Łukasz pisze:

    Analizując rynek budowlany w Polsce z perspektywy uczestnika, zarówno sprzedawcy materiałów budowlanych jak i kupującego nieruchomości, uważam, że rynek budowlany w Polsce ustabilizował się. W 2007 roku galopujące ceny materiałów budowlanych, usług i nieruchomości powodowały szaleńcze, często nieprzemyślane zakupy.

    Ludzie zaczęli się obawiać, że za chwilę nie będzie ich stać na własne M. Banki pozwalały na taki przebieg wydarzeń rozdając kredyty nawet do 110% wartości nieruchomości! W roku 2008 osiągnęliśmy ekstremum cenowe. Nie było już na rynku nieruchomości w realnej cenie. Rynek budowlany zaczął zwalniać, nieruchomości zaczęły tanieć, waluty drożeć, a banki zaczęły się bać. Wiele zupełnie wycofało się z rynku budowlanego (stosując np. bardzo wysokie marże lub znikomą akceptowalność wniosków).

    Banki wolały sprzedawać inne produkty (np. kredyty gotówkowe i karty kredytowe). Jednak szybko się okazało, że kredyt hipoteczny jest najpewniejszym i najlepszym produktem. Obecnie doszliśmy do takiego etapu rozwoju rynku, który bym porównał do spokojnego spaceru po parku (to już nie jest bieg na przełaj, jak w 2007 roku). Klienci spokojnie wybierają nieruchomości przed zakupem, banki zmniejszyły zdolność kredytową, a deweloperzy, wykonawcy i hurtownicy zmuszeni są podnosić jakość. Klienci przed zakupem materiałów budowlanych dokładnie porównują oferty korzystając z internetu, np. z innowacyjnego serwisu http://www.mam-sklad.pl, na którym zrzeszonych jest 120 składów budowlanych z całej Polski. To doprowadziło do równowagi na polskim rynku budowlanym. Taka sytuacja jest korzystniejsza dla wszystkich uczestników rynku. Myślę, że taki stan rzeczy utrzyma się do końca 2012 roku.

Zostaw komentarz